- Siemka młoda . - powiedział Tomlinson siadając koło mnie .
-Hej-wymamrotałam udając zafascynowaną filmem .
- Co tam powiesz? - zapytał uśmiechając się .
- A nie wiem - powiedziałam nie odrywając wzroku od telewizora .
-Eeee. Stary nie podrywaj mojej siostry - powiedział Paul wchodząc do salonu .
- Coś ty za młoda . - powiedział po czym wyszli .
Zrobiło mi się dość smutno po jego słowach .Aż mi świeczki w oczach stanęły .
Po całym zdarzeniu usnęłam , obudził mnie dźwięk dzwonka . Wstałam powoli i ruszyłam w stronę drzwi .
- Hej kochanie !!! - krzyknęła Lucy gdy otworzyłam drzwi .
- Hej mysza .- powiedziałam i ucałowałam ją w policzek .
-Ubieraj się i lecimy na miasto - powiedziała opierając się o szafkę .
- Ok . Daj mi 30 min - powiedziałam po czym pobiegłam na górę .
Wzięłam szybko prysznic , ubrałam się w :
-Jestem gotowa - stojąc przed nią .
- Hmmm . Jakaś ty śliczna . Idziemy . - powiedziała i wzięła mnie pod ramię . . Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy w stronę centrum . Szłyśmy śmiejąc się i gadając o głupotach . Kiedy w oddali Lucy zobaczyła Davida .
- Hej kochanie . - powiedziała podchodząc do nas .
-Hej - odpowiedziała Lucy dając mu buziaka .
- Meg mogę porwać Ci Lucy .?- uśmiechnął się .
- Jasne , że możesz . Tylko mi ją oddaj - powiedziałam śmiejąc się i ruszyłam w stronę domu .
Po drodze weszłam jeszcze do 'Starbucksa' . I ruszyłam dalej . Po 20 minutach byłam na miejscu . Otworzyłam drzwi weszłam do mieszkania . W salinie siedział Paul , Louis , Horan i , Liam .
-Hej , - rzuciłam i poszłam na górę . Rzuciłam torbę na łóżko i usiadłam na wielkiej pufie , biorąc lapka na kolana . Sprawdziłam fejsa i twittera . po czym włączyłam sobie " Trzy metry nad niebem " . W połowie filmu do pokoju wparował mi Horan z Louisem .
-Ej młoda , jest sprawa .. - powiedziała blondyn siadając na podłodze .
-Co jest ? - zapytałam przymykając laptopa ..
- Nie przeszkadzałoby ci gdybyśmy zrobili małe Party .? - zapytał Lou .
- Oszalałeś ?! Nie ma nawet takiej opcji ... ! - wydarłam się na cały dom .
- No prosimy tak ładnie , oczywiście będziesz siedzieć z nami , napijemy się , pobawimy . I kulturalnie około trzeciej pójdziemy spać . - powiedziała Niall robiąc oczka kota ze Shreka .
-Nie powiedziałam .! A teraz wynocha mi stąd . ! - krzyknęłam z ponurą miną .
Chłopaki wyszli z pokoju .. Chociaż i tak wiedziałam że impreza się odbędzie nikt w tym domu nie słuchał mojego zdania . Jednym słowem mówiąc mieli to w dupie .
Dochodziła godzina 20 , zeszłam na dół w salonie siedzieli Paul , chłopaki z 1D i Lilly . Pijąc alkohol .
-Paul , chodź tu ! - krzyknęłam i weszłam do kuchni .
-Co jest ? - zapytał opierając się o futrynę .
-Kto dał tej gówniarze piwo ? - zapytałam wkurwiona .
-No my . A co ? - powiedział uśmiechając się .
- Pojebało Cię ?!
-Nie ..
- Ja tu nie wytrzymam -powiedziałam i ruszyłam w stronę wyjścia .
-Gdzie idziesz ?
- Co Cię to obchodzi ? - powiedziałam i wyszłam trzaskając drzwiami ..
____________________________________________________________________________________
Mamy pierwszy rozdział . Mam nadzieje że się podoba . Bardzo was proszę o komentarze . To motywuje do dalszego pisania ... : ***
...